"Punkt widzenia zależy od punku siedzenia", mawiają. I naprawdę coś w tym jest. Do tego czasu nie mogłam kompletnie skupić się na sprawach szkolnych, myślami pozostając wciąż w świecie własnych rozważań egzystencjalnych. Zamęczałam się po tysiąckroć powtarzanymi pytaniami, a nie znalazłszy na żadne z nich zadowalającej odpowiedzi umartwiałam się jeszcze bardziej. Wciąż mawiałam, że paranoją jest wkuwanie na pamięć matematycznych definicji i wzorów, podczas, gdy ma się tak niepoukładane w głowie. To przecież CHORE, myślałam- zajmowanie się sprawami drugorzędnymi, podczas, gdy to co dla nas najważniejsze stoi w kompletnej ruinie. Ale dzisiaj coś we mnie drgnęło i sprawiło, że spojrzałam na całokształt problemu od zupełnie nowej dla siebie strony. A gdyby tak potraktować tą drugorzędną edukację jako ucieczkę od zmartwień? Zamiast ubolewać dajmy na to nad tym, jakie to ma się dupiate zdrowie, zająć się wypracowaniem analitycznym, opisującym funkcje Mazurka Dąbrowskiego w "Panu Tadeuszu"? Zdaje się, że w pewnych momentach życia zajęcie sobie głowy naukowymi zagadnieniami jest wręcz zbawienne- skoro nie mogę wyłączyć myślenia, spróbuję przynajmniej przekierować je na inny tor.
Może coś w tym jest? Może, gdy wreszcie odpocznę od trudnych dla mnie, wałkowanych w nieskończoność tematów, po przerwie uda mi się spojrzeć na nie w zupełnie inny sposób? Może dojdę wtedy do innowacyjnych rozwiązań, a moje męczarnie nareszcie się skończą? A może w międzyczasie "wszystko ułoży się samo"? Hah, MOŻE.
niedziela, 25 listopada 2012
piątek, 12 października 2012
Czucie i wiara silniej mówi do mnie...
Jakimże winnam Cię nazywać imieniem? Jaką tym razem postać przybierzesz? Jak bardzo zmieniło się każde z nas w przeciągu ostatnich stuleci?
Widuję Cię w ciepłym spojrzeniu tajemniczego młodzieńca w autobusie linii 149. Twoje wieczne zamyślenie odnajduję w przyczajonych, kocich ruchach długowłosego P. Przypomina mi Cię każda przypadkowo napotkana czarna koszula- kto poprawia Ci ten wiecznie krzywo wywinięty kołnierzyk, gdy nie ma mnie w pobliżu? Jesteś niezwykle przebiegłym zazdrośnikiem- gdy tylko przez myśl mi przejdzie miłe słowo komplementujące urodę nieznajomego, zrobisz wszystko, bym tonąc w swych kompleksach nie miała odwagi spojrzeć nań po raz drugi. Lubisz nieśpiesznie przechadzać się po moim mieszkaniu- widok Twojego cienia, zarejestrowany kątem oka nie jest już dla mnie niczym nowym. Czasem płatasz mi figle, zmyślnie chowając na gwałt potrzebnego pomidora, czy też tłukąc szklankę wypełnioną po brzegi kakao. Jesteś przy mnie podczas każdego samotnie odbywanego spaceru przy świetle księżyca- po cichu pilnujesz, by żaden podejrzany typ się do mnie nie przyczepił. I choć nie mogę poczuć dotyku Twych czułych dłoni, to ufam, iż jesteś gdzieś obok mnie każdej nocy.
Gdziekolwiek i kimkolwiek jesteś,
Śpij dobrze, Nieznajomy.
Gdziekolwiek i kimkolwiek jesteś,
Śpij dobrze, Nieznajomy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)