piątek, 12 października 2012

Czucie i wiara silniej mówi do mnie...

Jakimże winnam Cię nazywać imieniem? Jaką tym razem postać przybierzesz? Jak bardzo zmieniło się każde z nas w przeciągu ostatnich stuleci? Widuję Cię w ciepłym spojrzeniu tajemniczego młodzieńca w autobusie linii 149. Twoje wieczne zamyślenie odnajduję w przyczajonych, kocich ruchach długowłosego  P. Przypomina mi Cię każda przypadkowo napotkana czarna koszula- kto poprawia Ci ten wiecznie krzywo wywinięty kołnierzyk, gdy nie ma mnie w pobliżu? Jesteś niezwykle przebiegłym zazdrośnikiem- gdy tylko przez myśl mi przejdzie miłe słowo komplementujące urodę nieznajomego, zrobisz wszystko, bym tonąc w swych kompleksach nie miała odwagi spojrzeć nań po raz drugi. Lubisz nieśpiesznie przechadzać się po moim mieszkaniu- widok Twojego cienia, zarejestrowany kątem oka nie jest już dla mnie niczym nowym. Czasem płatasz mi figle, zmyślnie chowając na gwałt potrzebnego pomidora, czy też tłukąc szklankę wypełnioną po brzegi kakao. Jesteś przy mnie podczas każdego samotnie odbywanego spaceru przy świetle księżyca- po cichu pilnujesz, by żaden podejrzany typ się do mnie nie przyczepił. I choć nie mogę poczuć dotyku Twych czułych dłoni, to ufam, iż jesteś gdzieś obok mnie każdej nocy.              

Gdziekolwiek i kimkolwiek jesteś,
Śpij dobrze, Nieznajomy.