poniedziałek, 4 marca 2013

I wierzyć nieprzerwanie w to, że nikt z Tobą prócz mnie, tak samo jak ze mną nikt prócz Ciebie wytrzymać nie będzie w stanie. -Że pomimo najszczerszych chęci, najcięższych prób, najdzikszych eksperymentów i najczarniejszych rytuałów- wciąż pozostajemy na siebie skazani. Potępieni. Przeklęci. Będziemy po stokroć rozstawać się i schodzić na nowo. Złorzeczyć, tłuc ręcznie malowane zastawy stołowe po babci, pluć jadem, rzucać klątwy, grozić "zadźganiem łyżeczką", wychodzić w środku nocy "niby po chleb"... A wszystko tylko po to, by już chwilę później wpaść sobie w ramiona, śmiejąc się przez łzy. Ale taka już nasza natura. Dwoje zidiociałych furiatów; co poradzić? ;]